daveknot.wordpress.com

Pierwsza w Polsce strona z tłumaczeniami artykułów koszykarskich

Archiwum z maj, 2009

Eksluzywna fotka z wakacji

Opublikował/a daveknot w dniu maj 31, 2009

Lebron przesłał mi MMSem fotkę z wycieczki z chłopakami z drużyny. Check it!

2hg65g2

Opublikowany w Ciekawostki | Otagowane: , | 1 komentarz »

Magia czy egzekucja?

Opublikował/a daveknot w dniu maj 31, 2009

Kolejna nocka zarwana, ale warto było się budzić dla jednego momentu. Lebrona uciekającego szybko do szatni, nawet nie gratulującemu żadnemu z przeciwników. Prawdziwa przegrana z klasą.

25pl7kj.jpg

Orlando od samego początku grali jedno i to samo, co idealne się sprawdziło – ustawienie Howarda pod koszem, ściągnięcie podwojenia i odegranie na obwód. I na całe szczęście dla Magic, Howard dostał dzisiaj kilka superstar calls, które wcześniej odgwizdywane były przeciwko niemu. Bo śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie Dwight, to Orlando znowu poszłoby w te swoje napalone trójki w 4 sekundzie akcji, które nota bene grali praktycznie rzucali całky czas, jak na parkiecie pojawiał się Marcin.

To, że playoffy to czas odpowiednich match-upów przekonałem się dodatkowo właśnie w czasie rywalizacji Cavs-Magic, gdzie ci drudzy w 6 meczach do perfekcji opanowali odpowiednie wykorzystanie przewag na pojedyńczych pozycjach. Teraz, kiedy na ich drodze staną Lakersi, sprawa nie będzie już tak różowa.

Pewnie na napisanie wstępu do tej rywalizacji pokuszę się później. Teraz tylko szybko napiszę, że stawiam na Lakers w 5.

PS.
Przypomnijmy sobie jeszcze jak głosowali eksperci przed finałami wschodu:
Picture 2-1243396304

Opublikowany w Analizy | Otagowane: , , , | Komentarzy: 5 »

Ostateczna rywalizacja w NBA: Kobe Bryant vs Ktoś lepszy od Kobe Bryanta

Opublikował/a daveknot w dniu maj 29, 2009

Specjaliści od marketingu wzięli się ostro za kreowanie zamieszania wokół tegorocznych finałów od samego początku stawiając na rywalizację Bryanta z LeBronem (choćby w tej lub w tej reklamówce). W rywalizacji tej, Lebron stoi na stanowisku prawdziwego rywala, który pozwoli (w końcu) sprawdzić się Bryantowi. Coś a’la Magic kontra Bird, gdzie doskonałość każdego z nich sprawiała, że była to rywalizacja doskonała.

Ale Bird i Magic byli rywalami z prawdziwego zdarzenia; walczyli ze sobą o mistrzostwo na studiach, potem w tym samym czasie przyszli do NBA i rywalizowali o tytuł najlepszego debiutanta. Tutaj, Kobe Bryant miał już trzy mistrzowskie tytuły kiedy Lebron był w szkole średniej. W wieku 30 lat, Kobe powoli traci swój atletyzm, podczas gdy 24 letni James wiąż może być większy, szybszy i silniejszy. Przez to, rywalizacja między nimi jest bardziej jak między Birdem a starzejącym się Ervingiem (chociaż ich przygody zakończyły się tym, że sfrustrowany Julius zaczął dusić swojego młodszego przeciwnika).

Najważniejsze jest to, że czekając na rywalizację 23 z 24, zapominamy o rywalizacji, która tak naprawdę definiuje obecny etap w NBA: Kobe Bryant kontra ktoś lepszy od Kobe Bryanta.

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Artykuły | Otagowane: , , , , | 1 komentarz »

Dla tych, którzy wierzą w Cavs

Opublikował/a daveknot w dniu maj 29, 2009

Nawet po dzisiejszej wygranej, historia dalej przemawia zdecodywanie za Magic. W całej historii NBA, zaledwie 5% drużyn udało się awansować dalej po tym, jak przegrywali 1-3. Oto pełna lista tych 5%, na które składa się zaledwie 8 drużyn (ze 190). Zła wiadomość dla fanatyków Orlando – wasza drużyna znajduje się na tej liście, jednak nie wśród tych, którzy nadrobili stratę…

1968: Boston Celtics pokonali 76ers, w tym w siódmym, decydującym meczu, w Filadelfii. Oczywiście później Celtowie zdobyli tytuł. W sezonie zasadniczym 76ers mieli lepszy bilans niż Boston (62-20 do 54-28), a gwiazdami w Celtach byli wtedy Bill Russell i John Havlicek.

1970: Lakersi pokonali Phoenix w finale konferencji, a później w wielkim finale przegrali z Knicksami. W sezonie zasadniczym Lakersi mieli bilans 46-36, a Phoenix 39-43. Gwiazdy Lakers: Jerry West, Wilt Chamberlain, Elgin Baylor.

1979: Waszyngton Bullets w drodze do finałów NBA pokonali San Antonio na finale wschodu (w finale ligi zostali pokonani przez Seattle). Waszyngton miał przewagę parkietu po tym, jak po sezonie zasadniczym mieli lepszy bilans (54-28 do 48-34). Gwiazdy: Elvin Hayes

1981: Ponownie Boston Celtics pokonali 76ers w drodze do mistrzostwa NBA. Obie drużyny miały identyczny bilans po sezonie zasadniczym (62-20), jednak tym razem to Boston rozgrywał decydujący mecz u siebie. Gwiazda Bostonu: Larry Bird.

1995: Houston Rockets rozprawili się z wyżej notowanymi Phoenix w drodze do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Po sezonie zasadniczym Phoenix miało 12 meczów przewagi nad teksańczykami (59-23 przy 47-35). Gwiazdy Houston: Hakeem Olajuwon, Clyde Drexler

1997: Miami Heat pokonali odwiecznego rywala z Nowego Jorku w finałach wschodu, jednak mimo 61 wygranych w sezonie zasadniczym, przegrali w wielkim finale. Heat mieli przewagę własnego parkietu (bilans 61-21 do 57-25 na korzyść zawodników z Florydy). Najlepszy strzelec Miami: Tim Hardaway

2003: Detroit Pistons przegrywali w pierwszej rundzie 1-3 z Orlando, jednak udało im się awansować dalej, aż do finałów konferencji. Przewaga parkietu była na korzyść Pistons: 50-32 do 42-40. Defensywnym zawodnikiem roku został wtedy wybrany Ben Wallace.

2006: Phoenix rozpoczęli serię playoffów przegrywając 1-3 z Lakersami. Po rozprawieniu się z nimi przegrali w finale konferencji z Dallas. Phoeni miało przewagę parkietu – bilans: 54-28 45-37 na korzyść Phoenix. MVP ligi został wybrany wtedy Steve Nash.

2009: Cavs?

Doczytałem się też jednej ciekawostki. W historii playoffs jedynie 17 drużyn przegrywało 1-3 po rozpoczęciu serii na własnym parkiecie. Z tych 17, aż 7 razy udało im się ostatecznie wygrać serię.

7/17 wygląda dla fanów Cavs o wiele lepiej, niż 8/190, czyż nie?

Opublikowany w Analizy | Otagowane: , | Zostaw Komentarz »

Teorie spiskowe w NBA

Opublikował/a daveknot w dniu maj 28, 2009

Balldon’tlie jak zwykle wrzuciło coś, to niszczy umysł. Oto lista 4 najbardziej popularnych teorii spiskowych (żeby na moment zapomnieć o tym, jak to sędziom i działaczom ligi bardzo zależy na finale LAL-Cavs)

1. Król żyje:

2. Lądowanie Apollo na księżycu było jednak mistyfikacją!

Wiadomo, że to przekręt. Nie ma gwiazd, flaga powiewa zgrabnie, mimo że nie ma wiatru itd. itp. Wszyscy wiemy, że księżyc to prawdziwy dom Cassella. Jednak, o dziwo, na zdjęciu nie ma po nim ani śladu! Skoro go nie ma – tzn. że wszystko jest oszukane!

3. NLP w reklamach NBA

Czy oglądając mecze NBA zawsze macie ochotę na Spite’a albo na vitamin water? Po obrzejrzeniu skrótów czujecie potrzebę kupienia najnowszej płyty Kanye Westa? Oczywiście, że tak! Wszystko przez odpowiedni wpływ reklam na naszą podświadomość!

4. Kobe Bryant jest Paulem McCartney’em!

Opublikowany w Ciekawostki | Otagowane: , | Zostaw Komentarz »

Siejący zgortacenie w szeregach Cavs

Opublikował/a daveknot w dniu maj 27, 2009

508241-4130167-317-238Cleveland podeszli do finałów konferencji ze świadomością, że wystarczy wymusić 6 fauli na Howardzie a reszta problemów sama się rozwiąże. Nie da się odmówic logiki – wyfauluj najlepszego gracza podkoszego przeciwników, a Twoja gwiazda będzie mogła hasać do woli pod koszem.

Problem jest tylko taki, ze Cavs zapomnieli o Gortacie, który w drodze do 4 meczu dawał swoim Magikom zdecydowanie więcej, niż mogli oczekiwać od rezerwowego centra.

Czytaj resztę wpisu »

Opublikowany w Artykuły | Otagowane: , , | Zostaw Komentarz »

Moment, by stać się legendą

Opublikował/a daveknot w dniu maj 27, 2009

Po dzisiejszym pojedynku nastał idealny moment dla Jamesa, aby stać się legendą. Wszyscy jego haterzy wspólnie cieszą się z praktycznie zakończonego finału wschodu, natomiast jego dickriderzy powoli szykują się na kolejne trzy zacięte mecze.

Dla mnie sprawa jest jasna – Lebron w dzisiejszym meczu pokazał dokładnie to samo, co w spotkaniu numer 2: znowu ważne osobiste na koniec meczu (na pierwszy rzut oka tej akcji z Pietrusem znowu bluzgałem na sędziów za aptekę, ale w powtórkach faktycznie widać, że James nie przewróciłby się, gdyby nie potknięcie przez Francuza). Później ta trójka z 45 stopni na 4 sekundy przed końcem dogrywki aż w końcu minimalnie niecelna trójka z prawie połowy boiska. Gdyby to wpadło…

Kilka spostrzeżeń co do końcówki, którą udało mi się zahaczyć jeszcze przed robotą:

1) Paradoksalnie, szkoda dla Cavs, że po tym ostatnim rzucie osobistym w regular Lebrona, piłka wtoczyła się do kosza. Obok czekał już Varejao, który przynajmniej patrząc na zwolnione tempo, powinien spokojnie ją dobić i zakończyć mecz w regular :)

2) Akcja później, kiedy Varejao i Howard walczą pod koszem o ostanie podanie, po czym obaj padają na parkiet. Sędziowie super się zachowali, że nic nie gwizdnęli, chociaż bardziej na okrągło faulował moim zdaniem Howard, który na okrągło oplatał rękami Brazylijczyka.

3) W końcu Howard zagrał tak, jak można od niego oczekiwać. Był aktywny, walczył na deskach i przede wszystkim był niesamowicie pewny i siłowy pod koszem. No i dogrywka + końcówka należała całkowicie dla niego.

4) Niesamowicie irytuje mnie przepis o nieokazywaniu emocji w zbyt wyuzdany sposób, że tak się wyrażę. Howard zakończył akcję 2+1 po tym, jak Varejao praktycznie się na nim uwiesił, wiadomo, że po takich akcjach człowiek ma ochotę wybuchnąć i siarczyście sobie coś powiedzieć pod nosem (czyt. przekląć i zbluzgać przeciwnika). Szczególnie w finałach, kiedy emocje zawodników sięgają zenitu, takie gwizdki nie powinny mieć miejsca.

No i wypowiedź Williamsa po meczu mnie rozczuliła :)

To co, 4-3 Orlando?

Opublikowany w Ciekawostki | 1 komentarz »

Lakers i Denver biją rekordy oglądalności

Opublikował/a daveknot w dniu maj 26, 2009

Po ujawnieniu oficjalnych cyferek oglądalności z ostatnich meczów między tymi dwoma drużynami, okazało się, że biją wszelkie rekordy. Wczorajszy mecz miał najlepszą oglądalność w 30 letniej historii ESPN – oglądało go 8,1 milionów widzów. Na drugim miejscu w historii znajduje sie … czwartkowy pojedynek między tymi drużynami, wygrany przez Denver 106-103 (obejrzało go 7,9 miliona widzów przed TV).

Kilka ciekawostek:

1. Oglądalność tych dwóch meczów była o 36% wyższa niż pierwszych dwóch spotkań finałów konferencji rok temu między LAL i Spurs pokazywanych na stacji TNT.

2. Po drugie, zanotowano aż 25% więcej mężczyzn w wieku 18-49 oglądających trwający pojedynek na zachodzie w porównaniu z ubiegłym sezonem.

I kilka świeżych cytatów:

3. Barkley: “Wszyscy wiedzą, że Lakersi są jak mój brzuch – trochę miętcy”

4. Po meczu numer 3 między Cavs a Magic: “Poważnie, widzieliście kiedyś tyle niewidzialnych fauli w jednym meczu? Dwight Howard został wyfaulowany po niewidzialnym faulu na Lebronie. Hedo odgwizdano kolejny. W czasie jednego z time-outów, kiedy chearleaderki Magic były na parkiecie, LeBron dosłownie przeszedł koło nich wykonujących swój taniec. Aż dziw bierze, ze żadnej z nich nie odgwizdano przewinienia.”

Aha, no i z porannej prasówki jeszcze niemiła informacja dla wszystkich czekających już na swoich ulubienców w czasie ME. Carlderon oficjalnie nie przyjedzie do Polski i nie weźmie udziału w turnieju, ponieważ woli odpocząć przez wakacje i wyleczyć operowany niedawno palec. Szkoda.

Opublikowany w Ciekawostki | Otagowane: , , , , , , , , | 1 komentarz »

Where phantom 6th foul on Howard happens…

Opublikował/a daveknot w dniu maj 25, 2009

Kilka uwag i spostrzeżeń po meczu numer 3.

1. Po raz kolejny widać było, jak bardzo ważne jest szukanie mis-matchów przez Orlando. Przykładem jest Hedo, który mimo fatalnej skuteczności (1-11) zakończył mecz z +20 punktami i prawie przywitał się z triple-double. Jak ciężko jest znaleźć dla niego obrońcę widać przy większości akcji Orlando: gdy ma niskiego obrońcę – umiejętnie gra tyłem do kosza. Jak tylko dostanie kogoś z podobnymi warunkami fizycznymi – wykorzystuje drybling i swoją szybkość.

2. Nie sądzicie, że zwycięska trójka nieco za bardzo dała LeBronowi poczucie wyższości w tym elemencie gry? We wczorajszym meczu traifł 1-8 trójek, a jak dodamy do tego 7 rzutów, gdzie minimalnie przekroczył granicę, wychodzi nam w sumie 2 na 15 z dalekiego dystansu.

3. Skoro już o Jamesie mowa, to Brown po raz pierwszy w tej serii zrobił coś, co mi się podobało. Wpuścił Jamesa w momencie, kiedy w Orlando grały rezerwy, co zaowocowało bodajże 10 punktowym runem dla Cavs.

4. Sędziowie znowu dali o sobie znać. Dobrze, ze nie wstałem na mecz w nocy, bo by chyba trwał do 9 rano. Odgwizdali 86 wolnych, 4 więcej niż w dwóch poprzednich meczach. Cholera, tak źle, tak niedobrze. :) Wyfaulowanie Howarda i znowu kilka kontrowersyjnych decyzji przyczyniło się do tego, że mecz naprawdę był brzydki.

Wskażcie mi proszę, gdzie tu był faul Howarda?

wiaw68.jpgNo cóż.. Dobrze, ze Lebrony przegrały kolejne spotkanie mimo, że sędziowie robili wszystko, aby było inaczej.

Opublikowany w Analizy | Otagowane: , , , | 1 komentarz »

Horto Magiko… prawie jak :)

Opublikował/a daveknot w dniu maj 24, 2009

Finały w NBA to nic. Artest zabijający kibiców? Pfff. Zobaczcie co się działo w Hali Pokoju i Przyjaźni w Atenach, gdzie Olimpiacos przegrał z nikim innym jak Panathinaikosem.

Niezła jazda nie?

Najlepszy i tak był Childress. Najpierw powiedział, że z powodu agresji kibiców w przyszłym roku raczej nie zagrał nigdzie w Europie, potem wyćwierkał się z tego na twitterze, a na końcu poszedł zjeść obiad na plaży topless… (żeby w pełni oddać jego podniecenie, cytuję: “Ahhhh having lunch on the beach is great. Having lunch on a beach where most of the women are topless is even better. Yeeeeeessssss”)

Opublikowany w Ciekawostki | Otagowane: , , | 1 komentarz »