Kolejny mało ambitny wpis, tym razem nieco bardziej osobisty. Każdemu z Was śniło się kiedyś nie raz jak gra w kosza. I w czasie tego snu na pewno wykonywaliście różne akrobacje. Moją akrobacją zawsze były wsady (najczęściej robiłem Starksa z boku kosza), albo po prostu prosty wsad z naskoku z maksymalnie wyciągniętą ręką do tyłu… Tak, jak oba wsady Bynuma z poniższego filmiku:
W niedzielę, ewentualnie w sobotę spodziewajcie się nowego arta o Bryancie. Mówię od razu, ze warto czekać!
Opublikował/a daveknot w dniu październik 27, 2009
Rusza nowy sezon – odżywa też strona (po raz który?)
Nie będę pisał kolejnych power rankingów, typował mistrzów, oceniał składów, bo to zrobiło już milion osób na wiekszości szanujących się blogów. Z mojej strony będzie za to powrót do korzeni – tłumaczenie artów, wklejanie plotek z życia prywatnego zawodników i ogólne oczernianie wszystkiego co się rusza. Innymi słowy, mało ambitne wpisy dla tych, którzy mają tylko chwilę, żeby się rozerwać.
Na dzisiaj trochę sentymentalnej podróży. Pierwsze mecze w karierze Malone’a i Jordana.
A my widzimy się w niedzielę, na pierwszym w sezonie Hustle & Bustle
Oczekiwanie na finały powoli doprowadza mnie do groby, a jeszcze cały tydzień przed nami. Udało mi się nieco poszperać na necie i o to co znalazłem dzisiaj dla Was:
1. Skróty meczu Hawks @ Suns z ‘70 roku, debiutancki sezon Maravicha. Warto!
Oprócz Maravicha (oczywiście nr 44), grają Paul Silas (nr 29), Bob Riley (12) i Mahdi Abdul-Rahman (42)
2. Kolejna porcja z serii “Moje ulubione i najlepsze mecze w playoffach”. Ta kompilacja naprawdę daje rade.
3. TOP10 wsadów Cartera… nieco inaczej
4. I na koniec jeszcze jedna fotka dla tych wszystkich, którzy uważają, że James nie jest dobrym graczem drużynowym, jest zachował się jak ostatni buc po porażce w Orlando i że w ogóle jest fe. Popatrzcie ile na tym zdjęciu jest radości i miłości:
Na Deadspinie pojawił się mix niejakiego Johna Walla, któremu podobno nie za bardzo uśmiecha się pójscie na uniwerek i najchętniej od razu zaatakowałby NBA. W czerwcu skończy 19 lat, a już widać, że atletyzmem zdecydowanie przewyższa swoich rówieśników (stąd praktycznie każdy blok w jego wykonaniu wygląda po prostu zabójczo).
To co, otwieramy notesy i grzecznie notujemy nazwisko?
Rzuty przez całe boisko albo z połowy są już chyba bardziej na topie już efektowne wsady w kontrze. Patrząc na Wade’a, Leborna i Howarda, zastnawiam się, co oni im dolewają do Gatorade’a.
Oto Wade i jego niezaliczony rzut z 3/4 boiska
A to James, który udowadnia, że jego rzut spod lewego jądra z połowy boiska nie był przypadkiem