Derrick Rose opuścił wczorajszy trening z powodu kontuzji; na rozciętą rękę założono mu 10 szwów. Nie uwierzycie jednak, w jaki sposób nabawił się urazu. Uwaga! OBIERAJĄC JABŁKO W ŁÓŻKU.

rosejablko1

„To był bardzo głupi wypadek. Odpoczywałem w łóżku i jadłem trochę owoców. Chwilę potem poszedłem po wodę, ale jak wróciłem to zapomniałem o nożu. Jak się kładłem, to uciąłem sobie kawałek ręki. Na początku spanikowałem i od razu zadzwoniłem do trenera, bo ręka strasznie mnie bolała. ”

Na szczęście kontuzja jest bardziej śmieszna niż niebezpieczna. Szwy same się rozpuszczą po 10-14 dniach, a Rose już brał udział w treningu, zagra też w kolejnym meczu z Knicks.

Pamiętacie jeszcze jakieś absurdalne kontuzje koszykarskie, które mogłyby się wpasować do listy najgłupszych w historii? Nie licząc oczywiście kontuzji nadgarstka Korvera:

Reklamy