Czeka nas jeden z tych meczów, które koniecznie trzeba wygrać, jeśli chcemy dalej marzyć o play-offach. Jeśli się uda, będzie to nasze trzecie zwycięstwo z rzędu. Równocześnie warto przyglądać się temu, co będzie działo się w Charlotte, gdzie Bobcats zagrają z Indianą.

Przy nieobecności Evansa, wszystko będzie zależało od tego, na ile pozwolimy Cousinsowi, który w grudniowym meczu z Bucks zanotował rekordowo niskie 2 punkty i 5 strat w 13 minut. Dołożył do tego 4 faule w ataku, a ponadto dostał gigantycznego bloka od Boguta w kluczowym momencie meczu:

Nie chcę żeby zabrzmiało to zbyt buńczucznie, ale nie widzę szans, żeby Kozły nie wygrały tego spotkania.

Przewidywany wynik: Bucks 106 – Kings 89

Reklamy