Po porażce z Indianą, Jennings publicznie wyraził swoją dezaprobatę do zarządu klubu mówiąc, że „część zawodników nie ma mentalności zwycięzców” oraz „pozbyliśmy się wielu zawodników, którzy nie powinni zostać oddani.” Dziennikarze z journaltimes dopatrują się w tych słowach bezpośredniego ataku na ludzi mających bezpośredni wpływ na wygląd drużyny: tj. na Johna Hammonda, Jeffa Weltmana i Scotta Skilesa. Najważniejsi zawodnicy drużyny nie mają się czego obawiać, ponieważ podpisali niedawno przedłużenie umów, jednak jak się zajrzy głębiej w kontrakty, można zobaczyć dziwną zależność. Otóż po tym sezonie kontrakt skończy się praktycznie całej kadrze trenerskiej Skilesa: Boylanowi, Sampsonowi, Wolfowi, Petersonowi, Goldwire’owi i Staudtowi. Wcześniej już było mówione, że warunkiem podpisania umowy przez Skilesa było zapewnienie, że wszyscy jego asystenci pozostaną na swoich stanowiskach razem z nim żeby zachować ciągłość i jednolitość pracy. Ale jak się okazuje, asystenci to nie jedyna grupa pracowników klubu, która może niedługo opuścić Milwaukee. Umowy kończą się też dyrektorowi ds zawodników, szefowi scoutów, głównemu trenerowi od kondycji, dwóm głównym trenerom siłowym czy nawet managerowi od sprzętu sportowego. Nigdy jeszcze nie było takiej sytuacji w klubie, aby tak wielu pracowników nie było pewnych swojej przyszłości.

W związku z tym pojawia się kilka pytań, które z kolei są wspierane kilkoma plotkami, powoli krążącymi nad Milwaukee.

1. Czy Herb, który jest właścicielem klubu od 1985, chce w końcu odejść z drużyny i w związku z tym chce zostawić możliwość sprowadzenia nowych pracowników w miejsce obecnych?

2. Czy słaby sezon Bucks pociągnie za sobą pierwsze w klubie grupowe zwolnienia?

3. Czy jest to po prostu zabezpieczenie finansowe przed zbliżającym się lockoutem?

Jaka by nie była odpowiedź, zaczyna się coś dziać za kulisami, a to nigdy nie wróży spokoju. Z jednej strony to dobrze, bo jakieś zmiany na pewno się przydadzą. Nie mamy już na głowie problemu związanego z awansem do play offów, w związku z tym powoli można prać brudy. A Jennings na pewno nie powiedział ani niczego złego, ani odkrywczego. Też nie podoba mi się pozbycie się Ridnoura i Stacka i sprowadzenie w ich miejsce Corey’a i Goodena. No ale cóż, nie pozostaje nic innego jak czekać na rozwój sytuacji.

Advertisements