Wg różnych twitterowych źródeł, Ersan otrzymał (lub w najbliższym czasie otrzyma) ofertę pięcioletniego kontraktu o wartości $40 milionów. Nie przesądza to oczywiście tego, że turecki skrzydłowy zostanie w Milwaukee – jeszcze w tym tygodniu zaplanował wizytę w Cleveland w celu, jak można się domyślać, rozmowy o ewentualnym przyszłym kontrakcie.

Zakładając jednak, że żaden z klubów nie przebiłby oferty składanej przez Kozły, to nie miałbym się za bardzo do czego doczepić (rozwinięcie tego za bardzo na końcu). Kontrakt wydaje się być rozsądnych rozmiarów finansowych jak na zawodnika, który w ciągu najbliższych pięciu lat jego obowiązywanie będzie (czysto teoretycznie – o tym też dalej) u szczytu formy. Nie ma nic gorszego, niż oferowanie wysokich, wieloletnich kontraktów zawodnikom po 30 (vide Redd chociażby).  Można się jedynie martwić (lekko na przyszłość) tym, czy Ersan jest dobrym rezerwowym, czy już może kandydatem do gracza wyjściowego. Dodatkowo boję się nieco, że dopadnie go syndrom Salmsonsa – mianowicie że jego produktywność spadnie o 87% jak tylko podpisze nowy kontakt. Trzecia rzecz, czy naprawdę potrzebny nam jest kolejny PF w momencie, kiedy wszyscy już zaczynają mówić o przeładowaniu talentów na tej pozycji? (Talentów brzmi potwornie ironicznie przy zawodnikach pokroju Hensona czy Sandersa).

Gdyby Ersan chciał opuścić Milwaukee, najlepszą opcją wydaje się podpisanie w miarę krótkiego kontraktu i upchnięcie go gdzieś na S&T. Z całej sympatii do jego gry, jednak bałbym się związywać z nim przyszłość przez pięć kolejnych, dłuugich lat. Nawet gdyby okazało się, że kontrakt z Ersanem zostanie podpisanym, to na szczęście nasza finansowa sytuacja wciąż pozwoli nam zatrudnić kogoś na MLE.

PS.

Ciekawe jak niedługo potoczą się pierwsze rozmowy z 76ers w sprawie S&T. Podobno Bucks chcą ściągnąć Hawesa…

 

Advertisements