Przyznaję się, wpadłem po uszy w wir zainteresowania naszym najnowszym prospektem i nawet teraz, zamiast drzemać na plaży i cieszyć się ostatnimi czterema dniami urlopu, wolałem usiąść na balkonie i w akompaniamencie szumu fal i pisków mew obejrzeć skróty dotychczasowych meczów Greków na Euro U-20. Gdybyście też chcieli obejrzeć coś z młodzieży, wystarczy wejść tutaj, zarejestrować się i za darmo można cieszyć oczy.

Jestem pod szczególnym wrażeniem tego, co Antek zrobił w ostatnim meczu z Chorwacją: 12 punktów, 15 zbiórek i 6 bloków to nie lada wyczyn (statystycznie rzecz biorąc). Co z tego, że wszystkie 6 bloków było z pomocy po rotacji. Co z tego, że momentami górował nad pozostałymi zawodnikami i zbierał piłki z poziomów niedostępnych dla innych. Jak na 18 latka, Antek może JUŻ TERAZ pochwalić się niesamowitą agresywnością i świetnym ciągiem na kosz. Parę razy dostał piłkę w narożniku i nie czekając atakował kosz. W jego przypadku wygląda to momentami dosyć komicznie – robi cholernie długie kroki i jak wyciąga te swoje chude, patykowate nogi przypomina mi Ministry of Silly Walk Monty Pythona. Ten jego gigantyczny zasięg, połączony ze zwinnością, będzie jego olbrzymim atutem, jak tylko nabierze nieco masy. Naprawdę, obejrzawszy kilkanaście minut jego gry rozumiem teraz, skąd te porównania do mini-Duranta.

{360E3119-6439-4055-9232-3A7C287F7EAA}flexible

Dodatkową rzeczą, która rzuca się od razu w oczy w grze Bo jest dojrzałość i podejmowanie decyzji na parkiecie. Momentami aż trudno uwierzyć, że chłopak ma dopiero 18 lat i grał w drugiej lidze greckiej. Widać to było szczególnie w kontrach, kiedy podejmował bardzo dobre decyzje i odpowiednio rozciągał grę, zabierając ze sobą obrońców.

Na minus na pewno działa jego brak stabilnej formy. W meczu z Niemcami miał 20 punktów (38% z gry), z Serbią 14 (67%), z Chorwacją 12pkt/15zb (37%), z Gruzją tylko 5 punktów, ale za to 7 zbiórek i 6 asyst. Z Litwą w 25 minut nie oddał ani jednego rzutu i miał tylko 5 zbiórek (pełne statystyki). Patrząc też na jego gabaryty może dziwić fakt, że oddaje rzuty praktycznie tylko z dwóch miejsc – albo spod kosza, albo za trzy. Trochę jak w NBA LIVE, gdzie zawsze rzucałem tylko z tych dwóch pozycji. Dodatkowo na minus działa chwilowa „zawiecha” w ataku, kiedy jedynie krąży i czai się na podanie za linią za trzy punkty (coś jak ja we WroNBA), natomiast w obronie zbyt często skupiał się na piłce, zamiast na swoim zawodniku, co doprowadzało do łatwej straty punktów.

Ogólnie po tych pięciu meczach mogę powiedzieć, że dalej jest cholernie surowy i nie widzę go w NBA szybciej niż za 2-3 lata (minimum), ale powoli zaczynam widzieć jakiś zalążek tego, co widzi w nim Hammond.  Dzisiaj kolejny mecz Greków. Jakbyście nie mieli co robić, zachęcam do obejrzenia chociaż jednej kwarty z udziałem Bo. Warto mieć na niego oko.

Mecze U-20 można oczywiście śledzić tutaj.

Reklamy