Całkiem niedawno Kidd spotkał się z Jonathanem Hoodem i Vinnym Del Negro i po raz pierwszy zabrał głos w sprawie nadchodzącego draftu. Póki co udało mi się dotrzeć jedynie do krótkiej wypowiedzi, jednak jak tylko uda mi się doszukać pełnego wywiadu, na pewno wrzucę.

Nie jest to chyba dla nikogo zaskoczeniem, że będziemy szukali przede wszystkim strzelca z dystansu. Od odejścia Knighta zajmowaliśmy 28 miejsce w lidze pod względem trafionych trójek i 24 jeśli chodzi o skuteczność. Pechowo, okres po przerwie na weekend gwiazd zbiegł się również z kontuzją Mayo i Dudley’a (jedynych rzucających za trzy powyżej 35%) oraz z przyjściem do drużyny Cartera-Williamsa.

Kogo można zatem szukać? Powoli pojawiają się takie nazwiska jak Booker, Hunter, Kaminsky czy Turner (o ile będą jeszcze dostępni w okolicach #17).  Jednak nawet oni (Booker i Hunter) nie będą z miejsca nikim więcej, jak tylko ewentualnymi zmiennikami Mayo (gdyby awansował do pierwszej piątki) czy Middletona (jeśli zostanie).

Zapowiada się kolejny ciekawy draft dla Bucks, mam tylko jednak nadzieję, że nie będziemy draftować „za potrzebą”, a skupimy się na braniu najlepszego zawodnika. Nie ma sensu brać na siłę rzucającego obrońcy, jeśli pojawi się okazja wylosowania kolejnego wysokiego zawodnika w miejsce Zazy. Pozostał nam tydzień oczekiwań i spekulacji.

25 czerwca wszystko będzie już jasne.

Advertisements