Nie da się.

Nie umiem.

Próbowałem już trzeci raz rzucić to wszystko w cholerę, odciąć się od kosza, zainwestować ten czas w kreatywne samodoskonalenie się i zarabianie miliardów, ale ku@wa tak się nie da żyć.

To jak oglądanie porno bez dotykania.Meczów bez narzekania. Żony bez wywracania oczami.

Trzymanie w domu single malta i zostawienie go „na specjalną okazję” zamiast delektować się nim w Whisky Wednesday (mówiąc „Wednesday” mam na myśli każdy dzień tygodnia).

Słuchanie Michałowicza i nie zwracanie uwagi na talerzowe podania, akcje transmisyjne i Jordana Farmera.

Trzeba mieć jaja, żeby z dnia na dzień porzucić na zawsze coś, czym się codziennie interesowało od 1994 roku. Ponieważ swojej jaja zamieniłem u jubilera na obrączki ślubne prawie 7 lat temu, ten problem mnie nie dotyczy i mogę z czystym sumieniem przeprosić tych, którzy już liczyli na to, że nigdy, przenigdy, nic więcej tutaj nie napiszę. Sorry, ale nie potrafię tego całkiem zostawić.


buckslakerpreview

W nocy lecę do Los Angeles na mecz na szczycie. Druga najgorsza drużyna NBA, która przegrała swoje ostatnie sześć meczów, spotka się z pogromcami mistrzów NBA, którzy nie wygrali wyjazdowego meczu od dziewięciu spotkań. Pojedynek gigantów godny zarwania nocy, nie ma k*rwa co!

Dla Bucks będzie to początek serii czterech spotkań na wyjeździe – najpierw LA (mecze z Lakers i Clippers), potem rewanż z Warriors (oj, tam będzie rzeź!), a dwa dni później wycieczka do słonecznej Arizony na mecz ze Słońcami.

Mecz z Lakers wydaje się być idealnym do przerwania serii wyjazdowych porażek. LAL w weekend przegrali ze Spurs i Rockets łącznie różnicą 51 punktów i z ostatnich 8 meczów wygrali tylko 1. Obudził się Kobe, który w dwóch z ostatnich czterech spotkań przekroczył w końcu 50% z gry, dalej jest drugim najgorzej rzucającym zawodnikiem w lidze z 32% z gry i 24% za trzy (jak moje statsy w trzeciej ligi Wronba).

Dodatkowo, warto nadmienić, że spotkają się dwie z gorszych ofensywnie drużyn w lidze – Milwaukee mają 99 punktów na 100 posiadań, Lakers niespełna 97 na 100 poss, najmniej na zachodzie.

W ostatnich 5 meczach, aż czterokrotnie wygrywali Bucks i liczę na to, że dziś w nocy będziemy świętować kolejne zwycięstwo.

Reklamy