nowe bucks logoPo ostatniej porażce z Lakers ciężko być optymistą i liczyć na dobry wynik z Clippers. W NBA wszystko się może zdarzyć (szczególnie z udziałem Bucks), ale historia nie działa na naszą korzyść. W ostatnim sezonie podzieliliśmy się z LAC po jednym zwycięstwie, jednak to Clippers wygrali ostatnie 7 z 8 meczów, 14 z ostatnich 15 u siebie w tym 7 z rzędu. Mamy więc znowu szanse na to, żeby stać się „streak stoperami”, bo ewentualne zwycięstwo Bucks przerwie serię 10 porażek na wyjeździe.

Boję się przede wszystkim formy Redicka, który ostatnio trafia z 51% skutecznością i rzuca po 21 punktów na mecz (w ostatnich 4 meczach 14/25 za trzy). Dodatkowo, znowu będziemy mieli dziurę pod koszem (Monroe jutro przejdzie kolejne badania lewego, lekko kontuzjowanego kolana), którą z pewnością wykorzystają Jordan z Griffinem. Poza tym, w Bucks nie zagra kontuzjowany Bayless, który nawet nie fatygował się na tournee po zachodnim wybrzeżu i leczy w domu skręconą kostkę. Nie zapominamy też o Vasquezie, który przeszedł niedawno operację kolana i opuści 3-4 miesięcy. clippersZnowu pewnie z ławki wejdzie Carter-Williams, który w ostatnich dwóch meczach zdobywał średnio po 18 punktów na 57% skuteczności z gry.

Skrót meczu z 9 grudnia dla zainteresowanych:

Reklamy