bucks.pl

proud Bucks fan since 2002

Kenyon Martin – Obręczołamacz


To była długa i dziwna podróż. Kiedy New Jersey Nets wybrali w drafcie Kenyona Martina spodziewali się wielkich osiągnięć. Prawdopodobnie nie chcieli połączyć duetu Marbury-Martin i znowu znaleźć się na ostatnim miejscu. Co jeszcze nowego wprowadzili? Jersey wyglądali jak ukąszeni przez żmiję, jak drużyna która nosi betonowe buty.
Już rok później, Nets byli na szczycie konferencji wschodniej i po raz pierwszy weszli do finału nba z Kiddem, Jeffersonem i Martinem na czele.

Następnego lata Nets złożyli ofertę i pozyskali centra Alonzo Mourninga. Pod koniec listopada, Martin i Mourning mieli sprzeczkę podczas treningu, obaj byli poirytowani, grozili sobie nawzajem, to był rodzaj utarczki słownej która następuje każdego dnia podczas walki na boisku. Kenyon został skrytykowany, a kilka dni później Zo ogłosił że jego nerka wymaga transplantacji i musi zakończyć karierę. (Bez słowa, Kenyon dał wyraz tego że jest przyjacielem Zo, poprzez noszenia na nodze przez cały sezon opaski z nr Mourninga – 33).
Drużyna grała apatycznie przez całą zimę, do czasu gdy Byron Scott został zwolniony i zastąpiony przez Lawrenca Franka, który szybko wygrał 13 meczów z rzędu i przypieczętował trzeci z rzędu tytuł mistrza Atlantic Division.

Kiedy Nets po długim czasie skończyli być pretendentami, rozpoczął się czas rywalizacji o dwa finały nba z rzedu. Przekonywująco stali się drużyną głębszą i przede wszystkim lepszą. „I główną tego przyczyną jest Kenyon Martin”. Kobe Bryant zgodził się z tym, mówiąc po jednym z meczów przeciwko New Jersey, „poprawił się w każdym elemencie gry”.

„Główną zaletą Kenyona” – mówi Frank, „jest to że on wnosi elastyczność, szczególnie w obronie. W pick-n-rollach może zarówno mijać oraz być graczem który stoi na zasłonie, a więc możemy uniknąć rotacji ponieważ on może kryć mniejszych od siebie. W grze bez piłki jest bardzo szybki i pomaga przy podwójnym kryciu, może więcej zdziałać (zaryzykować). W ataku natomiast, ciągle dodaje nowe zagrania do swojego repertuaru. On jest fenomenalny. Nazywamy go ‘fenomenalny’ ze względu na to co potrafi robić.
Brzmi tak jak byłby on supergwiazdą, prawda? Ale jakoś pomimo tego że jest jednym z najbardziej elektryzujących dunkerów w lidze (wierzcie mi), pomimo że ma własne Reeboki, pomimo że nie dawno po raz pierwszy zagrał w All Star Game (dzięki średnim 17.7ppg i 9.8rpg), Kenyon Martin nie doszedł do tego bez problemów. Podczas niedawnego treningu , gdy do play off pozostało jeszcze kilka tygodni, usiadł na krzesełku przy boisku i twarz która normalnie ma groźne spojrzenie przemieniła się w uśmiech. Gdzieś, pod powierzchnią tego twardziela bije piękne serce.
Niech Świat pozna Kenyona Martina. On jest następny.

Czy jest duża różnica pomiędzy Lawrence Frankiem i Byronem Scottem?

To nadal jest ten sam system, ale teraz większą uwagę przywiązujemy do szczegółów. Teraz po każdym treningu oglądamy mecz. Przedtem, nigdy tego nie robiliśmy. Lawrence jest osobistością. Daje nam ‘plan gry ze szczegółami’. Byron dawał nam zwykły ‘plan gry’

Czy byliście zrezygnowani po odejściu Byrona?

Zrezygnowani? Nie. Po prostu nie mieliśmy takiej samej energii i skupienia jak wcześniej. Jak niektórzy mówią, ‘czasem wygrywanie jest niedobre’. Przyłapaliśmy się na tym. Jeśli przegrywaliśmy, myśleliśmy że możemy dogonić przeciwnika. Walczyliśmy, ale gdy zostawało 6 minut do końca byliśmy już bez sił. A wiec to nie było tak że my zrezygnowaliśmy, tylko nie mieliśmy odpowiedniego skupienia.

Jesteś jednym ze zmniejszającej się liczby graczy, którzy grali cztery lata w collegu. Czy myślisz że mógłbyś przejść do NBA prosto ze szkoły średniej tak jak obecne dzieciaki?

Nie, ponieważ nie byłem aż tak utalentowany jak obecni gracze. Byłem na tyle dobry by pójść do Division 1 i mieć dobry program, ale nie byłem gotowy na NBA. Poszedłem do Cincinnati i tam przez cztery lata pracowałem nad swoją grą. Myślę że pójście do collegu nauczyło mnie być facetem, i obudzić się kiedy sytuacje tego wymaga. College nauczył mnie być facetem, bez względu na to czy grałem w kosza czy też nie.

Wychowywałeś się w Dallas, wraz z mamą i starszą siostrą, tak?

Była nas tylko trójka w domu, i musiałem być głową rodziny. Nie było nigdy żadnego mężczyzny w moim życiu, od którego mógłbym się nauczyć jak być prawdziwym mężczyzną. Mój trener nauczył mnie tego, ale nie było to na tej zasadzie że szedł ze mną do domu i uczył mnie jak się ogolić czy inne takie pierdoły. Od trenera Hugginsa nauczyłem się bardzo wiele, będąc tylko wokoło niego.

Czym dla ciebie jest rodzina?

Rodzina jest dla mnie wszystkim. Bez rodziny, nic nie byłoby możliwe. Szczególnie moja siostra i moja mama, byli ze mną od samego początku. W szkole średniej, gdy nie chciałem odrabiać pracy domowej, one były ze mną. College, tak samo. Rodziną jest dla mnie teraz moja żona i moje dzieci – mam dwójkę dzieci. Syna, który żyje koszykówką. On tylko to robi. Pytam się go, „Kenyon, co robiłeś dziś w szkole?” , a on odpowiada „pakowałem piłkę do kosza. Chrzanić alfabet czy kolorowanki (śmiech). Robiłem wsady” To jest jego priorytet.

Czy byłeś trudnym dzieckiem, czy po prostu zostałeś w to wciągnięty?

Byłem niepocieszony ponieważ się jąkałem, dokuczano mi z tego powodu. Ale to zrobiło mnie silniejszym. Po pewnym czasie zrozumiałem że nie musze się przejmować tym co inni mówią. Jeśli mówiono mi coś co mi się nie podoba, to walczyłem przeciwko tej osobie. Na boisku robiłem tak samo. Jeśli jesteś na parkiecie i grasz przeciwko mnie to jesteś moim wrogiem i będę cię tak traktować. Mogę z tobą żartować i rozmawiać podczas meczu ale gdy już gramy staram się znokautować przeciwnika. Będąc takim jako dziecko, bardzo mi to pomogło. Cokolwiek mówisz nie możesz mi dokuczyć, chyba że mówisz o mojej rodzinie. Nie przejmuje się. Mam w dupie to co inni mają do powiedzenia.

Jak przezwyciężyłeś swoje problemy z wymową?

Tak naprawdę to ich nie przezwyciężyłem. Pracowałem nad tym i otrzymałem pomoc jak byłem dzieckiem.
W szkole podstawowej mieliśmy lekcje z wymowy i chodziłem na nie. Wszystko opierało się na oddychaniu, na zwalnianiu. Wiedziałem zawsze co chcę powiedzieć, ale jak chciałem mówić to miałem problem. No wiec nie mówiłem. Miałem problem gdy chciałem coś powiedzieć to jakiejś grupy osób. Kiedy byłem w collegu musiałem przemawiać w klasie, i strasznie się tym denerwowałem. Myślałem sobie, jak ja to zrobię? Teraz też czasem się jąkam ale tylko wtedy gdy zaczynam mówić szybko. Ale nie przejmuję się. Jestem dorosłą osobę i potrafię sobie z tym radzić.

Jesteś w NYC, stolicy mediów całego świata, ale jesteś trochę niedostrzegany. Czemu tak jest?

Nie mówię zbyt dużo, nie mówię rzeczach które nie są w moim stylu. Nie mówię o sprawach które nie są w moim interesie. Mówię tylko o sobie i o Nets. Nie komentuje niczego innego. Na tym właśnie ludzie są przyłapywani.

Nigdy cię nie ma w dziale ‘plotki’, nigdy nie widać ciebie w klubach tak jak innych zawodników.

Rzadko chodzę na miasto. W czasie mojego pierwszego sezonu wychodziłem, i to każdego dnia. Ale nauczyłem się że nie wolno tego robić. Robisz się starszy, mądrzejszy. No więc gdy wychodzę to nie siedzę na krześle, i mam butelkę alkoholu w jednej i drugiej ręce, i nie tańczę. Szukam sobie miejsca, gdzieś z tyłu i wypijam kilka drinków, dla relaxu. Mogę wstać, trochę potańczyć, ale nie tańczę z dziewczynami i innymi takimi. Nie tańczę. To moja sprawa. Muszę zachować się tak by moje nazwisko było z dala od gazet.

Trzymasz się także z dala od SLAMu. W poprzednim roku chcieliśmy napisać twoją historię ale nie zgodziłeś się dopóki nie znajdziesz się na okładce.

Tak. Byłem wcześniej na okładce z kolegą z drużyną i byłem też na okładce Sports Illustrated, ale to był coś innego. Teraz poczułem że nadszedł czas. I znalazłem się w NBA All Star Game. Są zawodnicy którzy byli na okładce a nie grali nigdy w All Star Game. A więc uparłem się że chce być na okładce ! (śmiech).

Słyszałem że byłeś zawiedzony kiedy nie zaliczyliśmy ciebie do 50-tki najlepszych dunkerów. [ zrobiliśmy wiele głupich rzeczy przez ostatnie 10 lat, ale ta mogła być najgłupsza. Nasz błąd, Kenyon. – Ed ]

O tak ! Pomyślałem sobie, wow, nie ma zbyt wielu zawodników w lidze którzy mogliby nademną przeskoczyć.

Pogadajmy o wsadach. To jest jedna z lepszych rzeczy które robisz i która czyni cię znanym, i to jest to co chcemu umieścić na okładce magazynu. (na okładce jest K-Mart z obręczą w ręku i kawałkiem tablicy – przyp. Spree#8)

Obcnie, ja i Jkidd od pewnego czasu jesteśmy najlepszym duetem robiącym alley-oop…..no może od czasów Kempa i Paytona. Poza nimi nikt nie robi tego tak dobrze jak ja i Jason.

Czy to źle jest mieć przypisaną etykietkę dunkera?

Ogólnie mówiąc to tak, bo ludzie zaczynają myśleć że to jest wszystko co potrafisz. Ale ja potrafię robić więcej niż tylko wsady. Potrafię grać w obronie. Myślę że jestem najlepszy low-post scorer w mojej drużynie, bo kiedy potrzebujemy punktów z pod kosza, otrzymuję piłkę. Ale w innych znaczeniach to dobrze jest postrzeganym jako dunker, ponieważ zanim zaatakujesz obręcz, ludzie pomyślą dwa razy zanim cię ocenią.

Mówisz o ataku, którym potrafisz zastraszyć przeciwnika i jest on dużą częścią twojej gry. W tej chwili, siedzisz tutaj i się śmiejesz, ale 10 minut temu gdy rzucałeś sobie miałeś kamienną twarz i bałem się siedząc tu i czekając na ciebie.

(Śmiech) Ludzie myślę że na parkiecie jestem taki sam jak poza parkietem. Kiedy jestem na parkiecie jestem odpowiedzialny (prowadzę drużynę). Ludzie myślą że jestem zły albo że jestem dupkiem. Jestem poważną osobą, ale lubię żartować, śmiać się i dobrze się bawić. Tak właśnie postępuję. Ale jeśli nie ma się z czego śmiać to się nie śmieję. Ludzie wolą przyjemności niż słabości. Jeśli cały czas się śmiejesz i uśmiechasz, ludzie mogą pomyśleć ‘mogę mieć nad nim przewagę’. Ja nie chce sprawiać takiego wrażenia.

No raczej takiego nie sprawiasz.

(Śmiech)

Kiedy się tutaj znalazłeś sprawy nie wyglądały najlepiej….

Nienajlepiej? Było tragicznie. Drużynowe turbulencje.

Jak to się stało że sprawy w ciągu roku tak szybko się obróciły?

Zmienił się personel. Pozbyto się kilku osób a kilka nowych przybyło.

Na początek pozbyli się Stephona.

On nie był problemem. Problemem byli wszyscy. Jedyną rzecz która siedziała w głowach zawodników było – ile rzutów oddam w czasie meczu. Także byłem w to zaangażowany wiele razy. Gdy przyszedłem jako nr 1 draftu, spodziewałem się że dostanę określoną liczbę rzutów na mecz. Jedyni którzy są ze mną od pierwszego sezonu to Aaron i Lucious. Kerry też był w drużynie ale miał kontuzję. Wszyscy pozostali są nowi.

Powiedziałeś że Jason powoduje że stajesz się lepszym graczem, ale to samo Jason powiedział o tobie.

Ja i Jason jesteśmy jak………… jeśli weźmiesz dwóch prawników albo dwóch naukowców, albo dwie osoby które są bardzo dobre w jakiejś dziedzinie, i jeśli zajmują się tą samą działalnością, to to może być niesamowite. I tak to z tym jest. Ja i Jason, bardzo rzadko w czasie meczy nie współpracujemy. Znamy siebie nawzajem bardzo dobrze i uzupełniamy się.

Gdybyś nie był w drużynie z Jasonem, to myślisz że miałbyś podobne statystyki jak teraz?

Tak. Myślę że tak. Tylko statystyki osiągałbym w innym stylu. Teraz w każdym meczu dostaję co najmniej 2 lub 3 alley-oopy. Wystarczy że biegam po parkiecie i zdobywam w ten sposób łatwe kosze. Gdybym z nim nie grał to zdobywał bym więcej punktów poprzez halfcourt offense. Ale w naszej drużynie, nikt nie przejmuje się tym ile razy będzie rzucał. Patrzę na ligowe statystyki i widzę że niektórzy oddają po 20-25 rzutów na mecz.. Ja nie rzucam tak często. Rzucam tylko wtedy gdy mam dobrą okazję i gram twardo w obronie. Tak samo postępuje Jason.

Miałeś obawy że Jason opuści drużynę poprzedniego lata?

Czy miałem obawy? Nie miałem na to wpływu. To pierwsza zasada o mnie: nie przejmuję się sprawami których nie mogę kontrolować. Gdybym mógł wpłynąć na jego decyzję, to starał bym się go zatrzymać. Gdyby odszedł, nie byłbym zadowolony, ale bym uszanował jego decyzję. Trzeba okazywać respekt gdy człowiek podejmuje decyzje. Ale zaraz, on został i jestem zadowolony.

Miałeś pewien dramat poprzedniego lata. Jedna z lokalnych gazet napisała że zażądałeś przeniesienia. Co tak naprawdę się stało?

Nie żądałem transferu. Nie byłem zadowolony, ale jeśli nie mają mi zamiaru płacić, nie mam powodów by tu zostać. Czułem się że jestem w jak najlepszej sytuacji, ze względu na to co robiłem do drużyny, i uważam że byłem więcej warty niż mi oferowano. I nie miałem zamiaru przyjąć oferty.

A jaki extension ci zaoferowano?

Zaoferowali mi 66 mln $ za 6 lat gry., ale to nie było to czego oczekiwałem. Mówiłem im że nie jestem zadowolony z tej oferty. Nadal jestem niezadowolony, ale takie sprawy nie mają wpływu na moją grę. Chciałem mieć z to z głowy żeby nie babrać się z tym latem. Nie chciałem przechodzić przez to, przez co przechodził Lamar, Elton, Corey, Andre Miller i pozostali.

Jak myślisz, czemu tak długo musiałeś czekać na swój pierwszy występ w All Star Game ?

Reputacja. Rozpoznanie. Ludzie zdaję sobie sprawę że pracujesz nad swoją grą, twoja drużyna gra lepiej i wygrywa. To jest duża część tego sukcesu. I trenerzy. Fani głosują na pierwsze piątki, ale to trenerzy głosują na pozostałych. Lawrence trochę mi w tym pomógł. Zadzwonił do innych trenerów i ‘pisnął’ im kilka dobrych słów o mnie i to pomogło. To że stałem się lepszy także pomogło. Ja wiem że jestem dobrym graczem, ale czasami nie zdaję sobie sprawy jak dobry mogę być. To będzie niesamowite.

Na początku swojej kariery każdy mówił że grasz nie fair. Miałeś wiele fauli za uderzenia i fragrant faule. Długo ci zajęło zanim ludzie zmienili zdanie?

Prawdopodobnie tak. Rok temu ludzie chcieli się tylko przekonać ‘czy on już to ma za sobą?’.

Szczerze powiem, że z perspektywy fana fajnie było cię oglądać bo nigdy nie wiedzieliśmy kogo uderzysz

(Śmiech) Tak, trzymałem was na krawędzi siedzenia. Nie chciałem nikogo skrzywdzić, po prostu robiłem to w zły sposób. Naprawdę nie miałem nic do nikogo, wyglądało to tak jakbym był bokserem, bokserem który gra w kosza (śmiech). To było głupie, mogłem tego uniknąć, ale tego nie zrobiłem. Podobnie było jak graliśmy w Denver. Nene uderzył mnie w głowę. Wkurzyłem się, ale się opanowałem. Dwa lata temu pobiłbym go bez zastanowienia. Teraz jestem mądrzejszy.

Czy Nets są w tym roku lepszą drużyną niż przez ostatnie dwa lata?

Jesteśmy lepsi. Rola niektórych zawodników uległa zmianie. Kumple grają lepiej, zdaję sobie sprawę że możemy ‘to’ wygrać. Jeszcze mistrzami nie byliśmy, a więc jest czas aby się wznieść albo zamilknąć.
RJ gra na bardzo wysokim poziomie, ja także gram lepiej. Wszyscy mamy ten sam cel.

Myślisz że zagrasz w Nets w następnym sezonie?

Chcę wrócić. Ale tak jak mówiłem, nie mam pojęcia co Nets chcą wykombinować. Właśnie co sprzedali drużynę, mają nowych właścicieli, nowy management.

Mówiąc o nowych właścicielach to słyszałem że jesteś wielkim fanem Jay-Z.

(Śmiech). Tak, to mój człowiek. Jeśli on będzie maczał w tym palce to chyba wszystko powinno być OK.

org. art.: Kenyon Martin ‚Grown-A** Man’
tłumaczenie: Kamil Oziemczuk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: